A gdyby Kolporter zniknął...

Wszyscy zachwycają się drużyną Korony. Staje się ona coraz bardziej rozpoznawalna i to nie tylko przez kielczan i zaprzyjaźnione z nią kluby, ale przez cała piłkarską Polskę. Artykuły o klubie ukazują się w ogólnopolskich gazetach, a dzięki rosnącemu zainteresowaniu rozgrywkami naszej drugiej ligi i pucharowi Polski także w telewizji można będzie oglądać więcej piłki nożnej i tym także złocisto-krwistych .


Korona ma coraz więcej kibiców, na stadionie coraz częściej zdarza się oglądać pełne trybuny, a w spotkaniach z kandydatami do awansu lub naszymi "przyjaciółmi" z Radomia i Ostrowca w bilety trzeba zaopatrzyć się odpowiednio wcześnie przed meczem. Na trybunach panuje zawsze świetna atmosfera, a niesiona dopingiem drużyna wygrywa mecz za meczem. Nową tradycją staje się również prezentacja zawodników przed nowym sezonem, czyli spotkanie z kibicami całej drużyny włącznie z działaczami, trenerami i zarządem klubu.


Ogólnie wszystko zdaje się podążać w dobrym kierunku i nic nie stoi na przeszkodzie do upragnionego awansu do pierwszej ligi. Atmosfera wokół klubu jest wyśmienita. W Kielcach powstaje nowy, piękny stadion.


Ale czy ktoś zastanawiał się jak wyglądałby klub, gdyby w sierpniu 2002 roku rozmowy w sprawie pozyskania strategicznego sponsora dla Korony z firmą Kolporter spełzły na niczym? Jak kształtowałby się skład złocisto-krwistych i w ogóle, w której występowałby lidze, bo chyba nie w drugiej, a już na pewno nie walczyłby o awans do piłkarskiej elity.


Nazwa Kolporter Korona Kielce nie jest delikatnie mówiąc zbyt popularna wśród kibiców. Nikt nie wymaga żeby była, bo sam jestem przeciwny takiej praktyce. Ale, no właśnie, sponsor wykłada grubą kasę na klub i nie jest to raczej prezent. Pewnie oczekuje czegoś w zamian, a czego może oczekiwać? Oczywiście reklamy. Trudno się temu dziwić, ale nie o same pieniądze tutaj chodzi. Każdy klub ma swoją historię, swoją nazwę, z którą utożsamiają się kibice. Nazwa sponsora na koszulkach piłkarzy jest jak najbardziej normalna, osobiście znam tylko jeden klub który, takiej reklamy na koszulkach nie ma, gorzej już z wchodzeniem w nazwę drużyny. Nie razi to tak bardzo na niższych szczeblach rozgrywkowych, ale już w pierwszej lidze w tabelach lepiej byłoby oglądać nazwę Korona Kielce niż Kolporter Korona Kielce.


Wśród samych kibiców w początkach współpracy ze sponsorem można było wyróżnić kilka grup, które różniły się poglądami na ten temat. Cześć uważała, że nazwa sponsora w nazwie kluby to coś niedopuszczalnego i niewyobrażalnego, druga, której nie przeszkadzało, że Korona będzie mieć podwójną nazwę i trzecia najmniej liczna (kilkunastoosobowa?), która chciała tylko Kolportera w nazwie.


Teraz z perspektywy czasu można pokusić się o ocenę tego "małego zamieszania". W większości tabel, mediów i rozmowach kibiców używana jest nazwa Korona Kielce, a pełna oficjalna nazwa tylko w oficjalnych sytuacjach. Więc tradycji i tak staje się za dość.


Natomiast korzyści wynikające z pozyskania tak poważnego sponsora są wręcz nieocenione. Nasi ulubieńcy świetnie radzą sobie w drugiej lidze, dzięki nowym piłkarzom, klub jest doskonale zorganizowany, dzięki czemu zawodnicy mogą skupić się tylko i wyłącznie na grze, czyli na tym co jest dla nich najważniejsze. Kielczanie w sobotnie i niedzielne popołudnia zamiast siedzieć przed telewizorami mogą wybrać się na stadion i troszkę "rozerwać". Sam stadion (ten przy ulicy Ściegiennego) doczekał się przebudowy i dzięki temu już niedługo w Kielcach można będzie zobaczyć reprezentację Polski. Klub staje się coraz bardziej rozpoznawany w całym kraju co powinno cieszyć kibiców, ale również władze miasta, które powinny tę sytuację również z korzyścią dla naszego regionu wykorzystać. Młodzi chłopcy zaczynają się bardziej interesować sportem, co z kolei cieszyć powinno rodziców.


Podsumowując powinniśmy z szacunkiem odnosić się do naszego sponsora, firmy Kolporter Holding. Dzięki niemu możemy się zachwycać poczynaniami naszych ulubieńców - piłkarzy Korony Kielce. Wiele mu zawdzięczamy, ale Kolporter także wiele zawdzięcza Koronie, bo sport to doskonale miejsce do promocji marki i zwiększania prestiżu. I właśnie takie powiązanie jest najwłaściwszym podejściem do tematu. Korona wiele zawdzięcza Kolporterowi, a Kolporter Koronie!!!


Autor: Tric.


Autor: Siejo   Data: 2007-12-28 12:18:44   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Czas generowania strony: 0.07386 sekund (zapytań SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedziło ją 9120509 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.