Od Stali do M³odej Korony

Wczoraj na naszych ³amach strony ukaza³o siê podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu M³odej Korony. Dzi¶ mamy wielk± przyjemno¶æ zaprezentowaæ obszerny wywiad z opiekunem tej dru¿yny – W³odzimierzem G±siorem. Ten dobrze znany kieleckim kibicom trener opowiada w nim o czasach swojej kariery pi³karskiej, o Stali Mielec oraz o pracy z m³odymi zawodnikami Korony. Bêdzie to wiêc równie¿ doskona³e podsumowanie premierowego sezonu tej dru¿yny. Zapraszamy.


- Mo¿e zacznijmy od Stali Mielec. By³ pan wychowankiem tego klubu, czo³owym zawodnikiem, przyczyni³ siê pan do awansu tego klubu do II i I ligi. Jak pan wspomina tamte czasy?


W³odzimierz G±sior: Ju¿ od pocz±tku - jako dziecko - by³em zwi±zany ze Stal± Mielec. Debiutowa³em w bardzo m³odym wieku w II lidze. Prze¿y³em w tym klubie awanse od III do I ligi, dwukrotne mistrzostwo Polski. W tamtych czasach trudno by³o zmieniaæ kluby, jednak pod koniec kariery gra³em w Stalowej Woli, Wis³oce Dêbica i mia³em te¿ roczny epizod gry na hali w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie zza granicy ukoñczy³em AWF i by³em trenerem w Stali Mielec. Wydaje mi siê, ¿e od samego pocz±tku ta droga szkoleniowa - szczególnie na pocz±tku mojej kariery trenerskiej - by³a ambitna, z sukcesami. Dwukrotnie awansowa³em ze Stal± do pierwszej ligi. W latach 1987-88 by³a to dru¿yna na miarê mistrza Polski, ale zabrak³o pieni±¿ków i sta³o siê tak, ¿e ten zespó³ siê "rozszed³". Potem zaczê³a siê praca trenerska na zewn±trz Mielca, bo szkoli³em Siarkê Tarnobrzeg, Stal Stalow± Wolê, lubelski Motor, Hetman Zamo¶æ i przede wszystkim Koronê Kielce. W tej starej Koronie najd³u¿ej pracowa³em, bo 3 lata. W ka¿dym z tych klubów jakie¶ sukcesy by³y, przede wszystkim awanse do I ligi. W Koronie uda³o siê uzyskaæ promocjê do II ligi. Uwa¿am, ¿e na tamte czasy by³ to zespó³, który móg³ siê znale¼æ w ekstraklasie, ale zabrak³o znacz±cego sponsora, pieniêdzy i skoñczy³o siê, jak siê skoñczy³o... Poszed³em do Ostrowca, a od 2001 r. rozpocz±³em pracê w Mielcu i by³em tam a¿ do 2007 r. Dzi¶, za namow± Paw³a Janasa, jestem w "nowej Koronie". Obj±³em pracê w M³odej Ekstraklasie.


- ¦ledzi pan nadal losy dru¿yny z Mielca?


W³odzimierz G±sior: Oczywi¶cie, ¿e tak. Trudno, ¿ebym nie ¶ledzi³, poniewa¿ spêdzi³em tam ostatnie lata. Tak siê z³o¿y³o, ¿e jednocze¶nie prowadzi³em dru¿ynê juniorów i seniorów. Ambicje w Mielcu s± du¿e, ¿eby awansowaæ do co najmniej III ligi. Uwa¿am, ¿e klub z takimi ambicjami i mo¿liwo¶ciami miasta powinien siê w tej lidze znale¼æ. Jest tam bardzo dobrze rozbudowana strefa bezc³owa, du¿o znacz±cych zak³adów - nie tylko w Polsce, ale i na ¶wiecie. My¶lê, ¿e ludzie, od których zale¿y organizacja ¿ycia sportowego w Mielcu, mogliby siê postaraæ o co najmniej II ligê. Uwa¿am, ¿e pi³ka no¿na w tym mie¶cie nie jest zbyt dobrze spe³niona. Aktualnie Stal gra w IV lidze wy³±cznie juniorami, zajmuje wysokie, pi±te miejsce z du¿ymi szansami na grê w III lidze po reorganizacji pi³ki no¿nej w Polsce.


- Wspomnia³ pan ju¿ o okresie spêdzonym w Koronie Kielce. By³o to dla pana jaki¶ szczególny czas? Chocia¿by z tego wzglêdu, ¿e Stal i Korona to zaprzyja¼nione kluby?


W³odzimierz G±sior: Z du¿± sympati± wspominam pracê w tamtych czasach w Koronie. Ja nigdy nie mia³em szczê¶cia do pracy w klubach dobrze zorganizowanych, bogatych. Jak przychodzi³em do Kielc to Korona by³a naprawdê biednym klubem. Rok pó¼niej pojawi³ siê sponsor - Nida Gips i wydawa³o siê, ¿e od tego momentu Korona wyd¼wignie siê z tego marazmu. Po awansie do II ligi my¶lano, ¿e ten zespó³ zacznie robiæ na tyle postêpów, by awansowaæ do I ligi. Nie bez przyczyny przecie¿ Korona w tym czasie awansowa³a do æwieræfina³u Pucharu Polski odpadaj±c z Be³chatowem, a wcale nie byli¶my dru¿yn± gorsz±. Wcze¶niej w PP wygrali¶my z Poloni± Warszawa prowadzon± przez Darka Wdowczyka. Tak¿e by³a to ciekawa dru¿yna i ja z du¿± sympati± wspominam tamt± pracê. Przyja¼ñ obydwu klubów przejawia siê w sympatii do mojej osoby, gdy¿ w Mielcu pada³y ró¿ne ciep³e has³a pod moim adresem. To widaæ na ka¿dym kroku, bo kibice rzeczywi¶cie s± w bardzo dobrych stosunkach miêdzy sob±.



- A co s±dzi pan o dzisiejszej Koronie? Zmiany na pewno s± du¿e, ale jak to wygl±da z pañskiej perspektywy?


W³odzimierz G±sior: Dzisiejsza Korona jest klubem w pe³ni profesjonalnym. Ma³o jest dru¿yn w Polsce tak dobrze zorganizowanych. Uwa¿am, ¿e to klub z du¿ymi mo¿liwo¶ciami. Po³±czenie ludzi miasta, sympatyków i sponsora - pana Klickiego w jednej sprawie, spowodowa³o, ¿e teraz Korona jest licz±cym siê zespo³em w Polsce. My¶lê, ¿e przy dobrej polityce kadrowej, jeszcze wiêkszym zaanga¿owaniu ludzi za ni± odpowiedzialnych, Koronê staæ na grê nawet w europejskich pucharach. Przyjemnie siê pracuje w takim klubie.


- Pan praktycznie na ostatni± chwilê zosta³ zatrudniony na stanowisku M³odej Korony i w krótkim czasie uda³o siê utworzyæ bardzo ciekaw± dru¿ynê, która jak widaæ z bardzo dobrymi skutkami rywalizuje w M³odej Ekstraklasie.


W³odzimierz G±sior: Fakt, ¿e to bardzo szybko siê odby³o, poniewa¿ ja mia³em wcze¶niej zupe³nie inne plany. By³em na mistrzostwach Polski juniorów starszych w Toruniu, gdzie wraz ze Stal± zdobyli¶my tytu³ wicemistrza. Mia³em pracowaæ z m³odzie¿± - nie w Mielcu, ale w Remesie Opalenica. Nie wiem jak to siê sta³o, ale w koñcu nie podpisa³em tej umowy i telefon oraz przyjazd Paw³a Janasa zadecydowa³ o tym, ¿e podpisa³em umowê z Koron±. Rzeczywi¶cie moja praca w tym czasie posz³a ca³kiem "z biegu". Po mistrzostwach w Toruniu pojecha³em od razu na mecz kontrolny ze ¦witem Nowy Dwór Mazowiecku. By³o to mój pierwszy kontakt z dru¿yn±, ale jedynie w szatni, bo wówczas zespó³ prowadzi³ jeszcze S³awomir Grzesik wraz z Micha³em Gêbur±. Oni równie¿ nie wiedzieli czy to wypali, zda egzamin i pójdzie w tym kierunku, o jakim my¶leli organizatorzy M³odej Ekstraklasy. Pó¼niej nast±pi³ obóz w Szamotu³ach i teraz po sze¶ciu miesi±cach mogê stwierdziæ, ¿e ci ch³opcy, z którmi mam do czynienia, robi± du¿e postêpy. Sam nie mogê w to uwierzyæ. W lipcu nie wyobra¿a³em sobie, ¿e ci zawodnicy poczyni± tak wielkie postêpy pi³karskie, jakie zrobili. Nie wydaje mi siê, by graj±c w swoich grupach wiekowych (juniorach starszych i m³odszych) mogliby pój¶æ tak wysoko jak teraz.


- Planowa³ Pan przed objêciem tej posady, co tym m³odym zawodnikom wpoiæ, czego ich nauczyæ?


W³odzimierz G±sior: Mia³em ju¿ pewne do¶wiadczenie z Mielca. Jednak - powiem szczerze - przed objêciem juniorów i m³odzie¿y w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Mielcu nie mia³em do czynienia z m³odzie¿±, pracowa³em zazwyczaj w seniorach. Taka praca jest zupe³nie inna - d³ugofalowa i daj±ca wymierne korzy¶ci je¶li chodzi o stronê szkoleniow±. Wiadomo, ¿e nie daje ona od razu jaki¶ efektów, je¶li jednak m³ody cz³owiek jest zaanga¿owany w to, co robi - to na pewno prêdzej czy pó¼niej zrobi postêpy. W mojej dru¿ynie jest grupa ambitnych ludzi, którzy bardzo chc± co¶ osi±gn±æ. Na tej bazie pracujemy - wspólnie ze S³awkiem [S³awomirem Grzesikiem - przyp. red.] i Robertem Dziub±, trenerem bramkarzy, nie tylko w M³odej Ekstraklasie, ale tak¿e w m³odzie¿y. W tym momencie trzeba te¿ wymieniæ trenerów, którzy na co dzieñ pracuj± z m³odzie¿± - Marek Parzyszek i Wojtek Klich odpowiedzialny za juniorów starszych oraz trenerzy juniorów m³odszych - Marek Graba i Micha³ Gêbura. Uda³o nam siê dogadaæ i wykonuj± oni pracê, która przynosi efekty. W pracy z m³odzie¿± chodzi o to, by m³ody cz³owiek jak najszybciej zrobi³ postêpy i stara³ siê dorównaæ poziomem gry poziomowi w pierwszej lidze. Z drugiej strony ten m³ody cz³owiek musi nauczyæ siê wygrywaæ, zwyciê¿aæ. Tym bardziej jest satysfakcja z tego, ¿e w M³odej Ekstraklasie i w rozgrywkach m³odzie¿owych zajmujemy pierwsze miejsca. Je¶li chodzi o juniorów to mamy ambicje, aby powalczyæ o fina³ Mistrzostw Polski, gdy¿ udzia³ w nich pó¼niej procentuje. W Mielcu byli¶my w finale dwa razy pod rz±d. Sukcesy w pi³ce juniorskiej przynosz± dalsze efekty w pracy w seniorach.


- Wyniki pracy pi³karzy M³odej Korony widaæ ju¿ po pierwszej rundzie - zajmuj± pierwsze miejsce. Tak, jak Pan wspomina s± tak¿e grupy juniorskie które te¿ bardzo dobrze sobie radz±. Musi to cieszyæ wszystkich Panów, ¿e udaje siê wykonaæ wiêkszo¶æ za³o¿eñ i widaæ te efekty.


W³odzimierz G±sior: Za ca³± pracê szkoleniow± odpowiedzialny jest Pawe³ Janas i wydaje mi siê, ¿e na tyle dobrze to zorganizowa³, i¿ przynosi to efekty, a jeszcze lepsze bêdzie przynosiæ w przysz³o¶ci, w ci±gu roku, dwóch - trzech lat. Tak, jak mówiê, praca z m³odzie¿± jest d³ugofalowa i trzeba wykazaæ na prawdê du¿o cierpliwo¶ci. Trener m³odzie¿y powinien byæ dobry nie tylko od strony szkoleniowej, ale te¿ dobrym psychologiem i pedagogiem. Mam nadziejê, ¿e nasza wspólna praca z wymienionymi przeze mnie lud¼mi przynosi efekty i satysfakcjê, bo przyjemnie jest, kiedy m³odzi ludzie koñcz± mecz z u¶miechem, gdy¿ wygrywaj±. ¯a³ujê tylko jednego, ¿e w grupach juniorów m³odszych, starszych i w ni¿szych grupach rozgrywkowych poziom w województwie ¶wiêtokrzyskim nie jest za wysoki. Szukamy jakiego¶ antidotum - ¿eby graæ mecze kontrolne, towarzyskie z jakimi¶ mocniejszymi zespo³ami, najbli¿szy okres przygotowawczy wykorzystamy w³a¶nie na to. Jedziemy na zgrupowania i mam nadziejê, ¿e w³a¶nie tam bêdziemy graæ mecze kontrolne z warto¶ciowymi rywalami. Uwa¿am, ¿e pójdziemy do przodu w szkoleniu m³odzie¿y, je¶li poprawi siê baza treningowa, która jeszcze nie jest w naszym klubie taka, jaka powinna byæ. Przy szesnastu grupach dysponujemy naprawdê skromn± baz±. Miasto obiecuje nam wybudowanie boiska ze sztuczn± nawierzchni±, takie boisko ma te¿ powstaæ na Szczepaniaka. Jaki¶ pierwszy kroczek zosta³ ju¿ zrobiony, bo pierwsza dru¿yna bêdzie mia³a w³asne boisko treningowe, przez co w³a¶nie odci±¿y trochê murawê na Szczepaniaka. Jednak to wszystko jest nadal ma³o i je¶li w najbli¿szym czasie ruszy co¶ w sprawie budowy boisk - to i szkolenie m³odzie¿y siê poprawi.


- Z jednej strony mamy szkolenie tych zawodników, którzy s± w klubie. Z drugiej - poszukiwanie nowych pi³karzy. Co pewien czas odbywaj± siê testy, na które przyje¿d¿a jaka¶ grupa zawodników. Szuka Pan juniorów czy konkretnych wzmocnieñ do dru¿yny z M³odej Ekstraklasy ?


W³odzimierz G±sior: Szukamy zawodników z roczników 88, 90, 91, nawet 92, je¶li znajd± siê ch³opcy o odpowiednich walorach pi³karskich. W³a¶nie takich zawodników chcemy pozyskaæ. Nie szukamy zawodników, którzy s± od razu ukszta³towani do gry w pierwszej lidze. Oczywi¶cie, je¶li by³by taki talent - a mamy w tej chwili namiary na dwóch, trzech takich ch³opaków - to bêdzie fajnie. Przede wszystkim jednak szukamy zawodników do szkolenia i do gry w M³odej Ekstraklasie lub w naszych grupach juniorskich. Je¶li znajdziemy takich zawodników, to chêtnie we¼miemy ich do naszego klubu. Wziêcie takiego zdolnego ch³opaka wymaga pó¼niej odpowiedniej pracy, szkolenia. Je¿eli trafi do nas taki pi³karz i bêdzie dobrze szkolony, bêdzie gra³ w M³odej Ekstraklasie zrobi na tyle postêp w swoich umiejêtno¶ciach pi³karskich, ¿e za trzy, cztery lata bêdzie móg³ próbowaæ swoich si³ w pierwszej lidze.


-Wiosna bêdzie tak samo udana dla Pana dru¿yny jak jesieñ?


W³odzimierz G±sior: Trudno przewidzieæ, bo to jest tylko pi³ka. Uwa¿am, ¿e co do meczy mistrzowskich w tej pierwszej rundzie to wiele rzeczy siê z³o¿y³o, ¿e zajmujemy pierwsze miejsce, ale mo¿na by³o zdobyæ dalsze miejsce, albo pierwsze miejsce ze znaczn± przewag± punktow±. Poziom w M³odej Ekstraklasie jest stosunkowo wysoki, du¿o dru¿yn coraz lepiej graj±cych, coraz bardziej rozumiej±cych siê. Z tym, ¿e jest du¿a rotacja w zespo³ach i nigdy nie wiemy jednego graj±c w M³odej Ekstraklasie przeciwko danej dru¿ynie – w jakim sk³adzie ta dru¿yna wyjdzie. Poniewa¿ rotacja jest tak du¿a i trudno siê spodziewaæ kto zagra i w jaki w danym dniu bêdzie prezentowa³ poziom. My podchodzimy do ka¿dego meczu podobnie, czy gramy u siebie, czy na wyje¼dzie – ka¿dy mecz chcemy wygraæ, ka¿dy mecz chcemy rozegraæ na dobrym poziomie. Trudno przewidzieæ jak bêdzie na wiosnê poniewa¿ na pewno znów pozmieniaj± siê grupy zawodnicze. My chcemy znów poci±gn±æ do swojej gry[u nie tylko zawodników z zewn±trz, ale równie¿ stawiaæ przede wszystkim na w³asnych wychowanków. Ju¿ w tej chwili w³±czeni do naszej grupy treningowej s± zawodnicy najzdolniejsi z grup juniora m³odszego, juniora starszego, nawet tego juniora m³odszego rocznika '92, gdzie mamy reprezentantów Polski. Nie wiemy te¿ kto zostanie, bo ambicjê niektórych zawodników s± wy¿sze, po to przyszli do tego klubu, ¿eby graæ w pierwszej lidze. Do tej pory trudno im by³o siê przecisn±æ do pierwszego zespo³u prowadzonego przez Jacka Zieliñskiego, a to dlatego, ¿e rywalizacja w pierwszym zespole jest du¿a i aspiracje pierwszego zespo³u s± du¿e. Nie wiadomo czy zawodnicy typu Adam Mójta, czy Pawe³ Król, czy Adrian Kasztelan, którzy byli wiod±cymi zawodnikami w naszej m³odej Ekstraklasie nie pójd± gdzie¶ do klubu drugoligowego, czy nawet pierwszoligowego. Tak wiêc, my mo¿emy powiedzieæ co¶ na ten temat dopiero w styczniu – w jakiej grupie bêdziemy siê przygotowywaæ i jak± warto¶æ bêdziemy prezentowaæ. To bêdziemy mogli powiedzieæ tu¿ przed rozgrywkami rundy rewan¿owej lub w trakcie. Bêdziemy siê chcieli jak najlepiej przygotowaæ, skompletowaæ jak najlepszy zespó³, najciekawsz± grupê. Na pewno z dwóch, trzech zawodników bêdziemy chcieli „zej¶æ”, bo nie zdaj± pok³adanych w nich nadziei, nie robi± postêpów, a w ich miejsce przyjd± zawodnicy m³odzi chc±cy graæ i podnosiæ swój poziom.


-Prowadzenie M³odej Korony jak i ka¿dej dru¿yny w tych rozgrywkach to bardzo specyficzne zadanie. W tych zespo³ach nastêpuje bardzo du¿o zmian kadrowych, taj jak Pan wspomnia³. Wielu pi³karzy przewija siê przez treningi, testy. Czy to trudniejsze zadanie ni¿ trenowanie pierwszo- lub drugoligowej dru¿yny?


W³odzimierz G±sior: Na pewno tak. To nie jest takie proste. Mogê tylko powiedzieæ, ¿e w meczach M³odej Ekstraklasy, w tych piêtnastu rozegranych, gra³o a¿ 39 zawodników! To jest ogromna grupa. Dru¿yna, z któr± siê pracuje, która powinna przynosiæ efekty w postaci wyniku sportowego, która powinna siê liczyæ je¶li chodzi o jako¶æ gry, o efektywno¶æ gry, powinna oscylowaæ wokó³ 22 zawodników, bo tak wygl±da prowadz±c pierwsze dru¿yny. Tu jest specyficzna praca, sam fakt, ¿e prawie czterdziestu zawodników bra³o udzia³ w tych rozgrywkach ¶wiadczy, ¿e ta rotacja jest du¿a. Nie jest ³atwo, je¶li z meczu na mecz wychodz± inni zawodnicy. Szczególnie du¿a jest rotacja w¶ród zawodników, którzy „schodz±” z pierwszej dru¿yny, albo siê tam nie mieszcz± w osiemnastce wyznaczonej przez trenera, albo siedz± i maj± mo¿liwo¶æ rozegrania meczu u nas w M³odej Ekstraklasie. Dlatego ta rotacja jest tak du¿a i to nie jest tak ³atwe, ¿eby tak± dru¿ynê przygotowaæ. Czêsto jest tak, ¿e ze sk³adem wyj¶ciowym mamy do czynienia dzieñ lub dwa przed meczem. To zale¿y od tego w jakim mikro cyklu treningowym jest pierwszy zespó³ i kiedy trener pierwszego zespo³u decyduje siê na podanie meczowej osiemnastki. Czasami jest tak, ¿e dzieñ przed meczem otrzymujemy zawodników, albo z ³awki sp³ywaj± nawet zawodnicy, którzy nie maj± u nas nawet treningu, a graj± mecze w M³odej Ekstraklasie. Taka jest rola M³odej Ekstraklasy i nie zawsze ten wynik sportowy jest najwa¿niejszy. Najwa¿niejsz± spraw± jest przygotowaæ, szkoliæ w³a¶ciwie zawodnika pod grê pierwszej dru¿yny.


-Jak wygl±da sytuacja Cezarego Wilka i poniek±d Kuby Zab³ockiego? Ci pi³karze s± jakby zawieszeni miêdzy m³od±, a pierwsz± Koron±. To chyba niezbyt komfortowa sytuacja?


W³odzimierz G±sior: Najwa¿niejsze jest to by grali oni dobrze w pierwszej dru¿ynie, ¿eby mieli mo¿liwo¶æ przygotowaæ siê poprzez gry w M³odej Ekstraklasie do gry w pierwszej dru¿ynie. Nie tylko Kuba Zab³ocki, nie tylko Czarek Wilk, chocia¿ on rozegra³ najwiêcej meczy w M³odej Ekstraklasie i trzeba powiedzieæ, ¿e akurat jego wystêpy jak i Kuby by³y bardzo pozytywne. Mo¿e dlatego Czarek mia³ mo¿liwo¶æ rozegrania ca³ego meczu tutaj z Be³chatowem i pozytywnie to wysz³o, ¿e gra³ wcze¶niej ca³e mecze w M³odej Ekstraklasie, ale wielu pi³karzy przewinê³o siê przez grê w M³odej Ekstraklasie dziêki temu te¿ mieli mo¿liwo¶æ po prostu wykorzystanie tego tygodnia koñcz±cego treningi meczem. Dla nich by³ to cykl przygotowawczy do nastêpnego meczu w pierwszej lidze. Inaczej traktuje siê zawodników sp³ywaj±cy z pierwszego zespo³u do gry w M³odej Ekstraklasie, a zupe³nie inaczej s± zawodnicy, którzy na co dzieñ z nami trenuj±. U nas tych m³odych zawodników uczy siê, szkoli, a tym zawodnikom, którzy przychodz± do nas z pierwszej dru¿yny daje siê mo¿liwo¶æ gry i przede wszystkim pod wzglêdem jakby mo¿liwo¶ci zaliczenia meczu, bo oni s± przygotowywani do rozgrywania meczów mistrzowskich w pierwszej lidze.


-Coraz wiêksza grupa zawodników z M³odej Korony jest sprawdzana przez Jacka Zieliñskiego...


W³odzimierz G±sior: Fajnie siê sk³ada³, ¿e mieli mo¿liwo¶æ treningu i gry w Pucharze Ekstraklasy, siedzieli równie¿ na ³awce podczas meczów mistrzowskich. Szkoda, ¿e pierwsza dru¿yna nie zakwalifikowa³a siê do dalszych rozgrywek w Pucharze Ekstraklasy, bo liczy³em na to, ¿e wiêksza grupa zawodników z M³odej Ekstraklasy bêdzie mia³a mo¿liwo¶æ gry na pierwszoligowych boiskach. Tego typu zawodnicy jak Mójta, Kasztelan, Król, Kie³b a w nastêpnej kolejno¶ci my¶lê, ¿e bêd± Micha³ek, Kal, Fundakowski, którzy s± bardzo ciekawymi zawodnikami i robi± coraz wiêksze postêpy. Nie mo¿na te¿ zapomnieæ o £ukaszu Szymoniaku, który wróci³ po bardzo ciê¿kiej kontuzji i uwa¿am go za bardzo warto¶ciowego zawodnika, który coraz lepiej prezentuje siê w meczach M³odej Ekstraklasy. Wszyscy oni dziêki Pucharowi Ekstraklasy maj± mo¿liwo¶æ gry i pokazania siê z jak najlepszej strony. My¶lê, ¿e tych mo¿liwo¶ci bêdzie coraz wiêcej i coraz wiêksza bêdzie tam testowana przez trenera Jacka Zieliñskiego.


-Po rozegraniu jednej rundy mo¿na chyba pokusiæ siê o ocenê tych rozgrywek. Jakie jest Pana zdanie na ich temat?


W³odzimierz G±sior: Wiêcej bêdzie mo¿na powiedzieæ po zakoñczeniu sezonu, chocia¿ ju¿ po tej pierwszej rundzie odzywaj± siê ró¿ne g³osy. Z mojego trenerskiego punktu widzenia to jest bardzo dobry pomys³, ale to bêdzie mo¿na powiedzieæ mo¿e po zakoñczeniu sezony, mo¿e po dwóch trzech latach. Bo z jednej strony m³ody cz³owiek ma mo¿liwo¶æ gry na dobrych p³ytach, na g³ównych stadionach wielokrotnie. Liczê na to, ¿e organizacja M³odej Ekstraklasy wp³ynie na to, by wszystkie dru¿yny gra³y na g³ównych stadionach, poniewa¿ uwa¿am, ¿e trzeba podwy¿szyæ rangê tych rozgrywek, ¿e coraz wiêcej siê bêdzie w prasie pisaæ. Jako¶ do tej pory „z boku”, po macoszemu traktuje siê te rozgrywki, bo nie wystarczy napisaæ suchy wynik, nie wystarczy zamie¶ciæ tabelê, trzeba co¶ wiêcej o tym napisaæ, ¿eby – tak jak mówiê - podwy¿szyæ rangê tych rozgrywek. M³ody cz³owiek graj±c w M³odej Ekstraklasie po prostu liczy siê jakby mocniej w szybkim awansie do rozgrywek pierwszoligowych i my¶lê, ¿e w najbli¿szej przysz³o¶ci coraz wiêcej kibiców bêdzie przychodzi³o na mecze, bo na razie zainteresowanie M³od± Ekstraklas± jest ¿adne, minimalne, a przecie¿ poziom tych rozgrywek jest ciekawy i warto przychodziæ na mecze tych m³odych ludzi. Fakt, ¿e motywacja tego m³odego cz³owieka jest zdecydowanie wy¿sza ni¿ na przyk³ad w grupie juniorów. My robimy takie eksperymenty, kiedy pi³karze naszej M³odej Ekstraklasy id± graæ do swoich grup wiekowych i s± najlepszymi zawodnikami.


-Jak siê panu wspó³pracuje z trenerem Jackiem Zieliñskim?


W³odzimierz G±sior: Trener Zieliñski jest pierwszym, g³ównym trenerem, my jeste¶my jakby cia³em, które musi spe³niaæ jego wymogi. Najczê¶ciej mamy ze sob± kontakt przed meczem , po meczu. Nie narzekam na t± wspó³pracê – bardzo fajnie siê to wszystko uk³ada. Czêsto jest tak, ¿e z powodu zajêæ przy swojej pierwszej dru¿ynie nasza wspó³praca ogranicza siê do jednego, dwóch spotkañ w ci±gu tygodnia. Chcia³oby siê, ¿eby te nasze mecze by³y szczegó³owej omawiane, ale jak na razie jestem usatysfakcjonowany z tej wspó³pracy, bo nie tylko mam kontakt z Jackiem Zieliñskim, ale równie¿ z jego asystentami: Andrzejem Szo³owskim – doskona³ym fachowcem, Arkadiuszem Bilskim, Arkadiuszem Kaliszanem. Tak wiêc nasza wspó³praca jest do¶æ szeroka, nie tylko moja, ale równie¿ S³awka Grzesika, Roberta Dziuby z Andrzejem Krzyszta³owiczem, który jest odpowiedzialny za szkolenie m³odzie¿y. Czêsto bior± naszych bramkarzy, innych zawodników do pracy treningowej.


-Mo¿e frekwencja na meczach M³odej Ekstraklasy jest niewielka, ale osoby ze sztabu szkoleniowego pierwszej dru¿yny czêsto pojawiaj± siê na trybunach.


W³odzimierz G±sior: W miarê mo¿liwo¶ci, je¶li tylko maj± czas s± na ka¿dym meczu. Nie dziwiê siê, ¿e ogl±daj± nasze mecze. S± zainteresowani form± dyspozycj± swoich zawodników, których daj± do gry w M³odej Ekstraklasie, a równie¿ na pewno zainteresowani s± m³odymi lud¼mi, którzy na co dzieñ u nas trenuj±. Te kontakty s± bie¿±ce, wiêc sama ich obecno¶æ na meczu powoduje to, ¿e ci m³odzi ludzie chc± siê pokazaæ z jak najlepszej strony. Mo¿e dlatego to ich zaanga¿owanie jest tym bardziej umotywowane w meczach M³odej Ekstraklasy.


-Jak Pan uwa¿a czy Korona Kielce pod wodz± Jacka Zieliñskiego zdobêdzie na koniec sezonu wysokie miejsce w lidze i zagra w Europejskich Pucharach?


W³odzimierz G±sior: Uwa¿am, ¿e to aktualne pi±te miejsce jest dobre oceniaj±c nasz± dru¿ynê. Niektórzy ludzie w klubie i kibice s± przygnêbieni tymi ostatnimi trzema meczami, bo nie za wiele punktów uda³o siê zdobyæ, ale analizuj±c te mecze mo¿na by³o zupe³nie inne wyniki osi±gn±æ. Na przyk³ad z Zag³êbiem by³ mecz przegrany, a mo¿na go by³o wygraæ, cze z Be³chatowem, gdzie mecz dobrze siê uk³ada³ i Maciek Kowalczyk móg³ rozstrzygn±æ ten mecz na nasz± korzy¶æ. Patrz±c na zespó³ miejsce zajmowane jest adekwatne do jego warto¶ci. Je¶li ten zespó³ w przerwie zimowej wzmocni siê i dobrze przygotuje do wiosny to jest szansa powalczyæ równie¿ o Puchary. Jakby nie spojrzeæ Korona po pierwszej rundzie rozgrywek zajmowa³a drugie miejsce. Te trzy mecze zadecydowa³y o tym, ¿e to drugie miejsce zosta³o utracone na rzecz chocia¿by poznañskiego Lecha. Uwa¿am, ¿e do koñca nale¿y powalczyæ o europejskie puchary, a jest taka szansa.


-Gdyby Pan dosta³ ofertê z innego klubu w roli trenera zrezygnowa³ by Pan z Kielc?


W³odzimierz G±sior: Przyszed³em w lipcu, mam umowê podpisan± na dwa lata i chcê siê z tej umowy wywi±zaæ.


-Dziêkujê za rozmowê.


W³odzimierz G±sior: Dziêkujê.


Foto: www.resoviacy.pl


Rozmawia³ Micha³ ¯ak.


Autor: Siejo   Data: 2008-01-20 19:32:44   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie nale¿± do ich w³a¶cicieli.
Czas generowania strony: 0.12527 sekund (zapytañ SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedzi³o j± 9120484 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.