Robert Bednarek - Waleczne Serce

Robert Bednarek to zawodnik, który przyszed³ do Korony 3 lata temu i stale polepsza³ swoje umiejêtno¶ci pi³karskie. Jak sam mówi - "robi swoje" i systematycznie zdobywa uznanie na polskich boiskach. Na boisku zawsze wykazuje siê ambicj±, nigdy nie odstawia nogi i zagrzewa innych kolegów do walki. Dlatego "Bednar" znalaz³ siê w naszej akcji "Waleczne Serce Korona Kielce". Zachêcamy do przeczytania wywiadu z Robertem Bednarkiem.


Siejo: Na pocz±tek powróæmy na krótko do przesz³o¶ci. Jak wspominasz okres Twojej kariery w Amice Wronki? By³e¶ tam dosyæ d³ugo, ale za du¿o to sobie chyba nie pogra³e¶?


Robert Bednarek: Trafi³em tam z trzecioligowego Chemika Bydgoszcz. Najpierw by³em pó³ roku na wypo¿yczeniu i wtedy pod wodzami Stefana Majewskiego zadebiutowa³em w pierwszej lidze. Pó¼niej ju¿ zagra³em kilkana¶cie spotkañ w ekstraklasie, ale zaczê³y mi siê przytrafiaæ kontuzje i ró¿nie siê to uk³ada³o. Trzeba jednak przyznaæ, ¿e nie by³ to dla mnie do koñca udany okres, choæ to tam postawi³em swoje pierwsze kroki na najwy¿szym szczeblu rozgrywek w Polsce. Bardzo siê z tego cieszê. Potem trafi³em tutaj do Kielc.


- No w³a¶nie - potem trafi³e¶ do Kielc. Jeste¶ w Koronie d³u¿szy czas i widzia³e¶ jak ten klub przez te 3 lata siê rozwija³. Czy na lepsze?


Robert Bednarek: No tak - przyszed³em do Korony po jej awansie do II ligi. Powstawa³ tutaj mocny zespó³ z wieloma nowymi zawodnikami. By³a wtedy perspektywa awansu do ekstraklasy i ja takie wyzwanie sobie stawia³em. My¶lê, ¿e to dobrze, bo od razu uda³o nam siê awansowaæ.


- Wielu ekspertów mówi o Tobie, ¿e w przeci±gu tych 3. lat to Ty najbardziej rozwin±³e¶ swoje umiejêtno¶ci. Podzielasz te opinie?


Robert Bednarek: Trudno mi siebie oceniaæ. Na pewno w ka¿dym sezonie i w ka¿dej rundzie mia³em ciê¿k± rywalizacjê i ta walka o pozycjê chyba wychodzi³a mi na dobre. Ja siê nie przejmowa³em tym, kto przychodzi do zespo³u i z kim mam rywalizowaæ. Stara³em siê robiæ swoje, a to podnosi³o poziom zarówno moich umiejêtno¶ci, jak i ca³ego zespo³u.


- Trudno Ci siê by³o przestawiæ z pozycji lewego pomocnika na lewego obroñcê?


Robert Bednarek: Na pocz±tku na pewno tak by³o. Ja zawsze wystêpowa³em na pomocy i stara³em siê graæ do przodu. Trener Wieczorek zacz±³ wystawiaæ mnie na lewej obronie, wyt³umaczy³ mi jak mam graæ i przekona³ mnie do tego. Je¿eli szkoleniowiec zadecydowa³, ¿e na tej pozycji mnie widzi to ja robi³em wszystko co mi poleci³ i my¶lê, ¿e by³ to dobry ruch.


- Przez ten czas, w którym jeste¶ w Koronie, w zespole przewija³o siê wielu zawodników, którzy potem stawali siê gwiazdami, jak np. Grzegorz Piechna, Pawe³ Golañski, Hermes. Ty ci±gle jeste¶ w cieniu. Nie przeszkadza Ci to?


Robert Bednarek: Ja staram siê na to nie patrzeæ. Inni zawodnicy s± odbierani w taki sposób, a ja w inny. Mam zasadê, ¿e nie patrzê, tylko robiê swoje i chcê wykonywaæ to jak najlepiej.


- Który z obecnych pi³karzy Korony (oprócz Paw³a Golañskiego) móg³by Twoim zdaniem zagraæ w reprezentacji Polski?


Robert Bednarek: Na pewno jest tutaj wielu takich zawodników. Nie chcia³bym wymieniaæ po kolei nazwiskami. Ten zespó³ ma wielki potencja³ i w krótkim czasie w tej reprezentacji zadebiutowa³o wielu kolegów. My¶lê, ¿e w nastêpnym okresie bêd± kolejni.


- Czy tym kolejnym mo¿esz byæ Ty? My¶lisz ju¿ powoli o reprezentacji? W Polsce panuje wielka posucha na lewej obronie. Ty masz to szczê¶cie, ¿e na tej pozycji wystêpujesz.


Robert Bednarek: Ja nie patrzê na to, czy bêdê gra³ w reprezentacji. Na pewno ka¿dy by chcia³ siê tam znale¼æ, ale ja spokojnie do tego podchodzê. Nie s³ucham ¿adnych spekulacji na ten temat. Czy zagram to poka¿e czas. Ja wykonujê to co do mnie nale¿y.


- A co do gry w Koronie to, z którym zawodnikiem siê lepiej rozumiesz na lewej stronie? Z Marcinem Kaczmarkiem, czy mo¿e z Paw³em Sobolewskim?


Robert Bednarek: Pawe³ dopiero do nas doszed³ i ci±gle poznawa³ grê, a do tego przytrafia³y mu siê kontuzje. Nie ukrywam, ¿e najlepiej mi siê wspó³pracuje z Marcinem Kaczmarkiem, bo ta gra z nim wygl±da³a bardzo dobrze. Czujê jego styl, ale my¶lê, ¿e gdy w krótkim czasie wróci do nas Pawe³ i wszystko bêdzie z jego zdrowiem w porz±dku, to i z nim ta wspó³praca zacznie dobrze wygl±daæ.


- A poza boiskiem z którym pi³karzem siê najlepiej rozumiesz i kolegujesz?


Robert Bednarek: Razem zawsze czas spêdzamy z Maækiem Mielcarzem, bo znamy siê ju¿ bardzo d³ugo - od wspólnych wystêpów w Amice. Jednak z innymi ch³opakami te¿ dobrze siê rozumiem.


- Planujesz graæ w przysz³o¶ci zagranic±? Na zachodzie, a mo¿e na wschodzie?


Robert Bednarek: My¶lê o wej¶ciu na wy¿szy szczebel w mojej przygodzie z pi³k±. Czas nie koñczy siê tylko na Koronie. Mam tutaj podpisany kontrakt i chcia³bym graæ w Kielcach jak najlepiej, ale na pewno ka¿dy w swojej karierze my¶li, by byæ w jak najlepszym klubie. Czy uda siê to zrealizowaæ w moim przypadku? Czas poka¿e.


- Nie uwa¿asz, ¿e w Koronie brakuje teraz takiego lidera jakim by³ niegdy¶ Arek Bilski?


Robert Bednarek: Teraz mo¿emy sobie mówiæ, czy kogo¶ brakuje czy nie brakuje. Pewni ludzie postawili na ten zespó³ w takim, a nie innym sk³adzie i uwa¿am, ¿e ta dru¿yna ma wielki potencja³. S± na pewno osoby, które wyci±gn± wnioski po sezonie i nie do mnie nale¿y ocena takiej sytuacji.


- Wokó³ Korony przez ca³y sezon by³o du¿o spekulacji prasowych, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych – jak Ty siê do nich odnosisz?


Robert Bednarek: Ja podchodzê do tego spokojnie. Zadaniae zdobycia Pucharu Polski niestety nie uda³o siê wykonaæ przez co spad³a na nas fala krytyki. Patrz±c na to z drugiej strony – niedawno jeszcze by³ æwieræfina³ PP, potem pó³fina³ PP, a teraz mamy fina³ PP, dlatego my¶lê ¿e ma³ymi kroczkami ten zespó³ zbli¿a siê do tego celu. No szkoda, nie powiod³o siê i dla nas i kibiców by³o to przykre.


- Jak wspominasz pracê z trenerem Wieczorkiem, pewnie du¿o mu zawdziêczasz?


Robert Bednarek: Nasza wspó³praca uk³ada³a siê dobrze, uwa¿am go za bardzo dobrego trenera. Szkoda, ¿e tak a nie inaczej to siê zakoñczy³o. To dobry szkoleniowiec, na pewno wiele nas nauczy³ i du¿o mu zawdziêczamy. Przykro mi, ¿e nie zakoñczyli¶my tej rundy we wspólnym sk³adzie.


- Teraz na ³awce trenerskiej zasiadaj± Arkadiusz Bilski i Arkadiusz Kaliszan. Gra³e¶ jeszcze z nimi w barwach Korony na boisku, a teraz jak wywi±zuj± siê oni z tej nowej roli? Czy bêd± mogli w nastêpnym sezonie nadal prowadziæ dru¿ynê?


Robert Bednarek: Ludzie, którzy decydowali o zmianie trenera postawili na tê dwójkê. Nie ukrywam, ¿e byli¶my kolegami, bo razem wspólnie grali¶my, ale teraz s± trenerami i obowi±zuje relacja trener – zawodnik. S± m³odymi szkoleniowcami i na pewno chc±, i bêd± siê dalej kszta³towaæ i podnosiæ swoje umiejêtno¶ci. A teraz doszli by w nas jeszcze wyzwoliæ wolê walki na te kilka spotkañ, bo byli¶my w do³ku psychicznym.


- Jak Ci siê ¿yje w Kielcach? Kibice zaczepiaj± Ciê na ulicach i wykazuj± sympatiê?


Robert Bednarek: Mieszka mi siê tutaj bardzo dobrze. W Kielcach jestem ju¿ dosyæ d³ugo, w czerwcu min± 3 lata od mojego przyj¶cia do Korony. Kibice zaczepiaj± i zawsze maj± do mnie jakie¶ uwagi, czasami krytykuj±, a czasem pochwal±. To mi³e i na pewno jest to taki fajny odruch kibiców w moj± stronê.


- Co my¶lisz o kibicach Korony Kielce? Jak Ci siê podoba doping na stadionie?


Robert Bednarek: Kibic to kibic - ka¿dy z nich ma swoje uwagi. Na pewno doping jest dobry, nie mogê powiedzieæ, ¿e z³y. Je¿eli dru¿yna wygrywa to wszyscy kibice s± zadowoleni. Je¶li przegrywamy to ka¿dy mo¿e powiedzieæ, ¿e co¶ jest nie tak w zespole. Ja uwa¿am, ¿e na pewno przyjdzie jeszcze taki czas, kiedy Korona bêdzie wygrywaæ, a na stadionie wszystkie trybuny siê zape³ni±. Przypomnê, ¿e gdy niedawno grali¶my mecz to by³o trochê ma³o kibiców na stadionie.


- Poruszy³e¶ dobry temat... Co s±dzisz o takich kibicach, którzy nie przychodz± na mecze wówczas, gdy Korona przegrywa. To przecie¿ wtedy najbardziej jest Wam potrzebny doping.


Robert Bednarek: Ja nie chcia³bym siê du¿o wypowiadaæ na ten temat. Jeden kibic bêdzie z dru¿yn± tylko na dobre, a drugi i na dobre, i na z³e. Ka¿dy ma do tego prawo, bo fan mo¿e przyj¶æ na mecz kiedy chce. My na pewno gramy dla kibiców, bo to jest najwa¿niejsze. Fajnie siê gra, gdy wspiera nas 15 tys. osób, ale niestety musimy te¿ walczyæ, gdy bêdzie tych fanów troszeczkê mniej. Ja uwa¿am, ¿e musimy zrobiæ wszystko, by ka¿dy kibic by³ zadowolony.


- A jaka jest Twoja ulubiona przy¶piewka o Koronie? Czêsto po wygranych spotkaniach s³ychaæ w Waszej szatni ¶piewy na cze¶æ "¯ó³to-czerwonych".


Robert Bednarek: Lubiê ¶piewaæ, bo fajnie jest siê cieszyæ po wygranym meczu. Czy mam jak±¶ szczególn±? Nie mam jakiej¶ ulubionej. Wszystkie znamy i staramy siê je ¶piewaæ po zwyciêskim spotkaniu, bo i to nam siê nale¿y.


- Który mecz przed w³asn± publiczno¶ci± najmilej wspominasz do tej pory?


Robert Bednarek: Ciê¿ko mi teraz powiedzieæ jaki to by³ mecz. Trudno siêgn±æ do pamiêci, ale zdarza³y siê ³atwe, jak i trudne spotkania. To jest po prostu sport i nie ma tak, ¿e zawsze bêdzie dobrze i fajnie, bo dru¿yna wygrywa. Zdarzaj± siê tak¿e pora¿ki i ja jestem do tego przyzwyczajony.


- Jak zachêci³by¶ m³odych ch³opców, a tak¿e dziewczêta do uprawiania pi³ki no¿nej. Obecnie w sk³adzie pierwszoligowej Korony wychowanków jest jak "na lekarstwo"...


Robert Bednarek: Pi³ka no¿na, jak i sport jest fajn± spraw±. Trzeba siê po prostu do tego przy³o¿yæ i zawzi±æ. Ka¿dy my¶li, ¿e gra w pi³kê jest ³atwa, lekka i przyjemna. To wiele wyzwañ i wyrzeczeñ. Czasem trzeba sobie odmówiæ wakacyjnych wczasów, czy te¿ wielu innych spraw. Powinno siê byæ zawziêtym i nale¿y te¿ d±¿yæ do celu. To jest najwa¿niejsze.


Rozmawia³ Micha³ Siejak.


Autor: Siejo   Data: 2008-01-18 09:27:26   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie nale¿± do ich w³a¶cicieli.
Czas generowania strony: 0.09245 sekund (zapytañ SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedzi³o j± 9120552 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.