''Przyszłość jest przed nami'' - wywiad z prezesem Korony

Tadeusz Dudka jest prezesem Korony od 25 sierpnia. Korona zajmowała wówczas ostatnie miejsce w tabeli, a atmosfera wokół klubu była tragiczna. Obecnie kielecki zespół jest w czubie tabeli i szykuje się do szlagierowego meczu z Zagłębiem Lubin. Dziś prezes zgodził się na dłuższy wywiad z naszą redakcją. Zapytaliśmy m.in. o to co już udało się zrobić i jak będzie wyglądała przyszłość klubu.


- Jak obecnie wygląda sytuacja w klubie? Zaczęło się od sporego zamieszania, a teraz z zewnątrz widać, że już wszystko jest poukładane. Jak to wygląda od środka?


Tadeusz Dudka: Myślę, że najważniejsze rzeczy udało się już poukładać. Zawsze najbardziej priorytetową sprawą w klubie sportowym jest sprawa zawodników, bo to oni wychodzą na boisko i oni decydują o wyniku. Dlatego wszelkie kwestie związane z piłkarzami zostały uregulowane. Zawodnicy mają wszystkie świadczenia na takich zasadach, jakie mieli poprzednio. To jest zapewnienie pana prezydenta Kielc, jako właściciela klubu i my te warunki spełniamy. Po pierwszych porażkach chłopcy byli podłamani, mieli jeszcze w głowach okres transferowy. Po ustabilizowaniu się sytuacji w klubie, gdy przyszedł nowy zarząd, pierwsze co zrobiliśmy to podjęliśmy się działań związanych z uregulowaniem wszystkich spraw z zawodnikami. Zapewniliśmy im wszystkie warunki sportowe, tzn. bazę sportową, całą otoczkę jaka jest z tym związana, czyli opiekę medyczną, odnowę biologiczną. Postawiliśmy cel i po pierwszych zwycięstwach wszystko wróciło do normy, czyli osiągnęliśmy chyba sukces na polu stabilizacji.


- Widać, że piłkarze mogą się już skupić tylko i wyłącznie na grze w piłkę. Chyba na razie jest pan zadowolony z wyników sportowych?


Tadeusz Dudka: Moje wymagania są bardzo wysokie. Ja nie zadowalam się tylko wynikiem. Musi być on jeszcze poparty poziomem gry. Tu mamy jeszcze wiele do zrobienia. Zawodnicy w tej chwili chcą awansować do Ekstraklasy i dobrze, że ta inicjatywa wyszła od nich - to nas cieszy. Jednocześnie i oni, i my mamy świadomość ile nam jeszcze potrzeba do awansu do Ekstraklasy. Aby osiągnąć ten cel nic nie może nam zakłócać rytmu sportowego i życiowego.


- Póki co ten rytm nie jest chyba zakłócony. Piłkarze grają, walczą, a kibice dopingują, nie opuścili drużyny w złym momencie. Wszystko zmierza więc w dobrym kierunku.


Tadeusz Dudka: Sprzyja nam troszeczkę to szczęście. Dobrze, że wspomnieliście o kibicach. Wy jesteście olbrzymim potencjałem dla tego zespołu. Wasz udział w tym sukcesie też jest duży. Bardzo się cieszę, że tak się zorganizowaliście, potraficie być z drużyną i tutaj w Kielcach, i na wyjeździe. Czuć Was, słychać Was - to zawodnicy czują na swoich barkach i to im dodaje skrzydeł. Dlatego myślę, że Wasz wkład jest duży i ja bym sobie życzył, żebyśmy w miarę rozwoju sytuacji ten poziom ciągle podnosili. Ta poprzeczka musi iść w górę, w zależności od wyników.


- My kibice, chcemy sobie podnosić coraz wyższą poprzeczkę. Mamy nadzieję dorównać tym zespołom, które są w wyższej lidze. Już zasmakowaliśmy trochę Ekstraklasy, teraz wszyscy po spadku dostaliśmy kopniaka w "tyłek", ale będziemy dążyć do tego, aby było jak najlepiej.


Tadeusz Dudka: To co było, jest już historią. Nie ma co do tego wracać, żyjemy tu i teraz, myślimy już o przyszłości i cieszę się, że środowisko, które ma wpływ na atmosferę i wyniki jest w miarę skonsolidowane. Chcemy tego samego - dobrej gry, wielu kibiców, radości na boisku i idźmy w tym kierunku, a myślę, że w przyszłości będą z tego duże efekty.


- I teraz widać pewną więź, która utworzyła się między kibicami, a piłkarzami. Wcześniej, gdy w zespole grały "gwiazdy", było to raczej udawane. A teraz razem cieszymy się ze zwycięstw po meczach.


Tadeusz Dudka: To się odczuwa. Ja jako były zawodnik, trener, osoba żyjąca piłką, wiem jak dużym potencjałem jest to duchowe połączenie się zawodników z kibicami. Oni grają dla Was. My jako zarząd i ja osobiście przykładam do tego bardzo dużą wagę. Przy każdej okazji powtarzam to piłkarzom i trenerom, że oni muszą się bardzo solidaryzować ze społeczeństwem i wejść w jego życie, dużo rozmawiać, być dobrym propagatorem na zewnątrz. Bo zawodnicy tacy jak Edi, Sobolewski mają już bardzo znane nazwiska. Także oni mają od Was dużą przyjaźń, widać to, że jesteście z nimi, a oni myślę, że w postaci wyników Wam to oddadzą.


- Obecnie trener Gąsior ma ogromne poparcie wśród kibiców. Do składu powoli wchodzą wychowankowie. Kibice wreszcie na nowo mogli poczuć, że to znów jest nasza drużyna z Kielc.


Tadeusz Dudka: I trener ma takie założenia, że stawia na młodych, na swoich. My tak samo jako zarząd mamy świadomość, że największa więź ze środowiskiem będzie wtedy, gdy w zespole znajdą się nasi wychowankowie, nasi chłopcy. Obojętnie czy oni się załapią do pierwszej drużyny, czy nie. Mamy drugi zespół, zespoły juniorskie - to wszystko wpływa na całą atmosferę piłkarską. W przyszłości musi to zaowocować. Dobrze by było, gdybyście wspomnieli, że efekt tej ciężkiej pracy z młodzieżą dał sukces w postaci mistrzostwa Polski juniorów. Jeszcze nie wszyscy wiedzą, że jest to olbrzymie osiągnięcie młodzieżowej piłki nożnej. I trzech chłopców z tej drużyny jest już w pierwszym zespole. Jest szansa przed nimi grania w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Bo jeżeli taki Piotrek Gawęcki, Michał Michałek czy Paweł Kal grają już w I lidze to następnym krokiem powinna być już reprezentacja. Także myślę, że jeszcze wiele jest przed nami rzeczy do wspólnego pięknego przeżycia. Wcześniej wiele mówiło się o pucharach, wysokich celach, ale to wszystko było mówione przez pryzmat pieniądza. Pościągać, pokupować najlepszych, a to też nie zawsze daje sukces. Nie można zapominać, że największą wartością klubu jest szkolenie młodzieży, presja młodych zawodników na tych najlepszych. Oni mają się od kogo uczyć, a młody człowiek zawsze ma olbrzymie ambicje i możliwości. Przyszłość jest przed nami.



Po meczu z Odrą Opole prezes osobiście podziękował kibicom za doping

- Jak wygląda sytuacja grup młodzieżowych? Ostatnie miesiące pokazały, że mamy zdolną młodzież, ale cały czas trzeba szukać nowych talentów.


Tadeusz Dudka: W tej chwili szkolenie młodzieży jest zorganizowane bardzo dobrze. Mamy od szóstego roku życia, co rok, grupę szkoleniową. Jest to zrobione wzorcowo. One są podciągnięte pod stowarzyszenie KKP i to jest finansowane przez miasto. Także jest gwarant tego, że to szkolenie bez względu na losy pierwszego zespołu będzie utrzymane na wysokim poziomie. Ta młodzież jest szkolona pod kątem pierwszego zespołu. Mamy rezerwy, które też, poza zawodnikami, którzy dochodzą do formy, bądź nie grają w pierwszym zespole, mają na celu wprowadzanie naszych młodych zawodników, uzdolnionych juniorów. Mamy jeszcze jeden duży problem. Posiadamy kilku zawodników, którzy zostali zatrudnieni jeszcze przez poprzedniego właściciela, oni mają kontrakty dwu, trzyletnie. W tym momencie musimy też pomyśleć co zrobić z tą grupą zawodników, którzy nie rokują nadziei na grę w pierwszym zespole i nie jest nam w drugiej drużynie za bardzo potrzebna, bo mamy swoich wychowanków. Trzeba więc umożliwić tym chłopcom w zimie przejście do innych klubów. Jest piętnastu takich zawodników, gdzie musimy nimi zagospodarować i oni muszą znaleźć swoje miejsce w piłce, czy tutaj w regionie czy gdzieś dalej. My im oczywiście w tym pomożemy, ale głównie stawiamy na naszą młodzież.


- Jeśli mowa o transferach, to czy można się spodziewać jakichś wzmocnień w zimowym okienku?


Tadeusz Dudka: Myślę, że tak, ale to tylko na wniosek sztabu szkoleniowego, który już przygląda się zdolnym zawodnikom. Nie będą to jakieś transfery z górnej półki, nie wiadomo jakich gwiazd. Wiadomo gwiazd za dużo w Polsce nie ma, a jeżeli są to drogie i niekoniecznie nam potrzebne. My bardziej będziemy stawiać na wyróżniających się zawodników w niższych ligach.


- Wszystkie sprawy wokół klubu wyglądają coraz lepiej, ale co ze sponsorami?


Tadeusz Dudka: Na dzień dzisiejszy właścicielem klubu jest miasto i jest tym gwarantem, że podstawy, które są potrzebne do funkcjonowania klubu są zapewnione przez prezydenta, przez miasto. Natomiast chcąc rozwijać się musimy szukać sponsorów. W tej chwili umowy, które do tej pory były podpisane jeszcze w Ekstraklasie niektóre są przedłużane, niektóre wygasają. Wiadomo, że troszeczkę odeszło sponsorów. My non stop poszukujemy nowych. Oni są, zgłaszają się i jest duże zainteresowanie. Nie ma może jeszcze sponsora strategicznego, który chciałby wejść i zainwestować w klub, ale mamy za to kilkunastu drobniejszych, którzy chcą wspierać kielecką piłkę. Myślę, że do rundy wiosennej postaramy się przygotować na takim poziomie, żeby się nie martwić o pieniądze na awans. Takie mam nadzieje i tak musimy podejść do tego, bo zawodnicy jakby tylko wyczuli, że klubu nie stać na podstawowe środki to na pewno odbiło by się to na wynikach.


- Po ewentualnym awansie o sponsora strategicznego byłoby łatwiej.


Tadeusz Dudka: Zdecydowanie tak. Piłka nożna jest bardzo medialna, sponsorzy są ale chcą być przy Ekstraklasie, bo tam są większe możliwości. Myślę, że w najbliższych latach my też tam się znajdziemy.


- Czy przy poszukiwaniach sponsora strategicznego będzie brane pod uwagę, żeby nowy właściciel nie zaczął od „trzęsienia ziemi”, ale dalej kontynuował budowę silnego klubu jaką teraz możemy obserwować?


Tadeusz Dudka: Nie ma takiej obawy na dzisiaj. My jesteśmy spółką akcyjną miejską i w tej chwili każdy sponsor, który chciałby przyjść musi uzgodnić pewne sprawy z właścicielem, czyli miastem. Baza treningowa jest miejska, więc jeśli ktoś będzie chciał nam pomóc finansowo to będzie musiał spełniać pewne warunki. Na pewno miasto i my jako zarząd pierwszego czego będziemy pilnować to żeby zapewnione były wszystkie sprawy z zawodnikami. Nie wiadomo, czy będzie stać sponsora na wykupienie wszystkich akcji, jako spółka akcyjna możemy mieć różne udziały, możemy być udziałowce w 51% i miasto będzie decydować. Nawet jeśli przyjdzie sponsor, który chciałby kupić cały klub to na pewno znając Pana Prezydenta i jego duże zaangażowanie uważam, że tak podpisze umowę, tak to wszytko będzie przeprowadzone, że nie dojdzie już do takiej katastrofy jaka była poprzednio.


- Czy kibice będą mieli głos jeśli dojdzie do rozmów z potencjalnym inwestorem?


Tadeusz Dudka: W tej chwili macie duży potencjał i w postaci ilościowej i jakościowej jako Stowarzyszenie „Złocisto-Krwiści” i myślę, że przy najbliższych wszelkiego rodzaju zmianach, przekształceniach nie ma innej opcji – zawsze trzeba się liczyć z kibicami. Tak jak na całym świecie kibice decydują o tym czy ma być taka przyszłość, czy taka, o tym czy chcemy takich zawodników, czy takich. Jeżeli sponsor nie będzie brał tego pod uwagę nie będzie wyników i przegra każdy zespół. Przechodząc wszystkie szczeble swojej kariery uważam, że to jest ważne, żeby uregulować relację pomiędzy kibicami a zespołem, bo zespół gra dla kibiców. Żeby były wyniki to musi być w Kielcach około 10 tysięcy ludzi na meczu, a wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby były pełne trybuny.


- Teraz Koronę czeka ważny mecz z Zagłębiem Lubin.


Tadeusz Dudka: Jest to mecz na szczycie. Chłopcy są bardzo dobrze umotywowani, przygotowani, sami chcą walczyć. Nie będzie grał Jacek Markiewicz, który ma czwartą żółtą kartkę, ale myślę, że dadzą z siebie wszystko i miejmy nadzieję, że będzie korzystny wynik. Życzę wszystkim nam sukcesu.


- Jakby pan zachęcił kibiców do przyjścia na niedzielny mecz?


Tadeusz Dudka: Przyjdźcie na ten szczególny mecz z Zagłębiem Lubin, bo jest to spotkanie, które pokaże nam co jesteśmy warci, jaki poziom prezentuje ta I liga i pozwoli nam to przygotować się do walki na wiosnę. Bądźcie dwunastym zawodnikiem, bądźcie tym dobrym duchem do końca. Może być to mecz, który rozstrzygnie się w ostatnich sekundach, więc nie opuszczajmy naszych piłkarzy, nawet bez względu na wynik. Najważniejsze, aby był dobry poziom sportowy, przyjemna i życzliwa atmosfera na trybunach - zachęcająca do przychodzenia na każdy następny mecz. I życzyłbym sobie pełnych trybun.


- Na koniec jeszcze dwa krótkie pytania. Co ze strojami? Kiedy doczekamy się pasiaków? I co pan sądzi o naszej stronie internetowej i czy pan ją w ogóle śledzi?


Tadeusz Dudka: Pasiaki będą, produkują się. Hummel jako nowy sponsor musi je wyprodukować. W następnej rundzie jest to realne, że się pojawią, a czy jeszcze w tej? Nie śpieszmy się tak bardzo, żeby to dobrze wyszło. Te koszulki muszą też być z dobrego materiału. Jeśli chodzi o drugie pytanie to ostatnio nie mam w ogóle czasu, dopiero wieczorem, gdy sobie wrócę do domu, to wszystko na spokojnie sobie śledzę. Wasza strona jest dobra, podoba mi się, tak jak ogólnie podoba mi się Wasza postawa (kibiców - przyp. red). Jestem zadowolony ze współpracy z Wami.


- Dziękujemy bardzo za tę rozmowę.


Tadeusz Dudka: Również dziękuję.


Rozmawiali Mateusz Staszałek, Michał Żak i Michał Siejak.


Autor: Matt   Data: 2008-12-01 20:16:48   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Czas generowania strony: 0.08991 sekund (zapytań SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedziło ją 9120508 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.