Gdy schowasz szal swej drużyny...

Na stadionach ekstraklasy coraz częściej brakuje żywiołowego dopingu, prezentacji ultras, mnożą się zakazy stadionowe, natomiast na pirotechnikę pozwalają sobie jedynie ekipy mające większe możliwości finansowe. Zbliżające się EURO 2012 w Polsce podgrzewa całą sytuację.


”Kiedy z polskich stadionów zniknie wszelki blask...”


Zachodnia epidemia kibica - „Janusza” coraz bardziej jest odczuwalna w Polsce. Najgorszy jest brak świadomości powyższych widzów piłkarskiego święta o prawdziwym kibicowaniu. Podczas zapisów na jeden z wyjazdów zapamiętałem pewną sytuację, gdy podszedł pewien Pan i zapytał gdzie może kupić trąbkę na mecz, co zupełnie zwaliło mnie z nóg. Zjawisko to można porównać z „małyszomanią”, skąd pochodzą charakterystyczne trąbki czy wielkie czapy. „Wspaniała atmosfera” jest tylko wtedy, gdy Małysz wygrywa. Polski Rząd często za wzór stawia Anglię - wyczyszczone krzesełka, rodzinki z obiadkiem, narzekający i buczący fani, niemal jak w teatrze. Czy to rzeczywiście jest wzór?



Być może za kilka lat na sektorze "młyn" będzie właśnie tak?


ITI spier.....!


W naszym kraju kibice Legii jako jedni z pierwszych zostali zaatakowani. Wciąż mają konflikt z zarządem, przez co na trybunach jest niesamowita cisza, piknik, a nawet orkiestra. Przy ul. Łazienkowskiej została już zburzona jedna z najsłynniejszych trybun w Polsce – Żyleta, co na pewno nie przybliżyło zwaśnionych stron do osiągnięcia konsensusu. Na wyjazdach fani w całej Polsce starają się oddawać część sektorów dla „Wojskowych”. I tak między innymi w Łodzi na eŁKaeSie pojawili się w tysiąc osób.




Następną ofiarą są Kielce. Nowy stadion, czyli pożywka dla widzów sportowego widowiska, do tego jeszcze ówczesny Kolporter. 1 kwietnia 2006 roku podczas inauguracyjnego meczu z Zagłębiem Lubin na „Arenie Kielce” pojawiło się prawie 12 tys. kibiców. Pamiętacie te gwizdy? Kolejna sprawa to napinacze spod sektora gości, którzy potrafią jedynie pokazać środkowy palec. Ciekawe co by zrobili, gdyby przyjezdni wybiegli z klatki :-).


W Poznaniu się nie dadzą?


Dobrze dla Polski że na krajowym podwórku mamy taką silną ekipę jak Lech Poznań. Fani znad Warty praktycznie rządzą swoim klubem. Są wiodącą grupą pod względem ultras, są także najlepsi na polskich trasach. Na ostatnim wyjeździe do Rotterdamu fani Lecha nie dostali zgody od ochrony na wniesienie bębna i megafonu. Głównym problemem w takim przypadku nie jest ogarnięcie dopingu trzech tysięcy osób, lecz restrykcje same w sobie, które w niedalekiej przyszłości mogą pojawić się na dobre w naszym kraju.




W innych krajach Europy różnie to bywa. W Anglii zabrania się stać podczas widowiska sportowego, do tego dochodzi zakaz wywieszania flag. W Hiszpanii na stadionach nie ma kibiców gości, natomiast we Włoszech powoli są wprowadzane takie nowości. Szwajcaria oraz Austria słynące do tej pory z niezłego poziomu kibicowania zostały przed EURO 2008 „posprzątane”. Być może za kilka lat największe ekipy kibicowskie zjednoczą się, by uniknąć upadku kibicowania w Polsce. Dlatego mam nadzieję, że między innymi Poznań nie da się ugiąć naciskom i reperkusjom ze strony służb mundurowych.


”Polacy jesteśmy z wami!”


Moda na kibicowanie jest szczególnie widoczna podczas meczów reprezentacji. Na meczu Irlandia - Polska w Dublinie naszych rodaków było około dwudziestu tysięcy. Jednak sami sobie odpowiedzcie jacy „fani” zasiedli tego wieczoru na stadionie, skoro sektorówkę przedstawiającą flagę Polski rozciągnięto pionowo.



Wracający „Janusze” z meczu Polska - Armenia


Na wyjazdowy mecz ze Słowacją pojechało trochę kumatej wiary, dlatego też została rozkręcona konkretna awantura z tamtejszą policją. Oczywiście media znów zrobiły niesamowitą nagonkę na chuliganów, którzy wybrali się na to spotkanie, a Pan Walter zawsze skorzysta z okazji by coś powiedzieć na ten temat, dlatego więc w jego stacji telewizyjnej pojawiało się mnóstwo relacji z tego wydarzenia, ale w tym miejscu można zadać pytanie – o co im chodzi? Przecież ani mecz nie był przerwany, ani żaden przedmiot nie został rzucony na murawę.


”...Nadejdzie czas, że docenicie nas!”


Nie wiadomo jak się potoczą losy prawdziwych kibiców, którzy są ze swoją drużyną na dobre i na złe oraz jeżdżą za nią wszędzie, gdzie tylko gra. Do EURO 2012 w Polsce pozostało 3,5 roku. W ciągu tego okresu w ekstraklasie oraz w I lidze władze coraz mocniej będą uprzykrzać życie „chuliganom”. Obecna liczba zakazów stadionowych w Polsce wynosi ponad tysiąc! Do tego dochodzą nieprawomocne wyroki i efekty tego widać szczególnie na Lubelszczyźnie, gdzie np. Górnik Łęczna z w/w powodu postanowił zawiesić wyjazdy na czas nieokreślony. W ostateczności trzeba będzie się zebrać i pokazać siłę najlepszych kibiców w Europie.


Adrian


Foto: własne / www.legialive.pl / www.south-inferno.prv.pl




Autor: Siejo   Data: 2008-12-31 13:15:35   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie należą do ich właścicieli.
Czas generowania strony: 0.07021 sekund (zapytań SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedziło ją 9120476 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.