Sponsor, stadion... i co dalej?

Kiedy w sierpniu 2003 roku strategicznym sponsorem Korony zosta³ holding Kolporter jasne by³o, ¿e dla klubu nadchodz± lepsze czasy. Walka o miejsce w ¶rodku trzecioligowej tabeli zosta³a zast±piona batali± o awans. Po kilku latach klub zapewni³ sobie miejsce w¶ród szesnastu najlepszych dru¿yn w Polsce.


Pi³karze, którzy przychodzili do Korony mieli jasno okre¶lone cele - awans do wy¿szej klasy rozgrywkowej i chyba ¿aden z nich nie twierdzi³, ¿e jest to ³atwe do osi±gniêcia. O skali trudno¶ci przekona³ ju¿ pierwszy sezon Korony Kolportera w trzeciej lidze, kiedy to miejsce premiowane awansem zajê³a Cracovia, a z³ocisto-krwi¶ci musieli na niego poczekaæ jeszcze rok. Jednak szacunek dla rywali, który p³yn±³ z ust wszystkich: pi³karzy, dzia³aczy i trenerów nie móg³ powodowaæ obawy o osi±gniêcie za³o¿onego celu. Przecie¿ ka¿dy, kto trafi³ w tym okresie do dru¿yny mia³ poczucie w³asnej warto¶ci, w³asnych mo¿liwo¶ci, umiejêtno¶ci, a tak¿e posiada³ do¶wiadczenie nabyte w poprzednich klubach g³ównie z wy¿szych lig lub by³ b±d¼ obiecuj±cym juniorem, b±d¼ wyró¿niaj±cym siê pi³karzem z ni¿szych, który chcia³ udowodniæ swoj± warto¶æ w lepszym klubie. Wiara we w³asne si³y i zapa³ do ciê¿kiej pracy mia³ decyduj±ce znaczenie w walce o awans, ale równie¿ w walce o uznanie i udowodnienie w³asnej warto¶ci. Nikt nie wymaga od pi³karzy, aby nagle po pojawieniu siê sponsora ich forma diametralnie wzros³a, natomiast powinno siê oczekiwaæ, ¿e zawodnicy bêd± dawaæ z siebie wszystko i to nie tylko wtedy, gdy jest w klubie kasa, ale zawsze. Przeciwnika powinno siê obdarzaæ szacunkiem, natomiast ¶wiadomo¶æ sportowej wy¿szo¶ci nad rywalami, która w pewnych sytuacjach jest oczywista, musi byæ widoczna na boisku i odzwierciedlona w wynikach dru¿yny.


Ka¿dy pi³karz wystêpuj±cy w klubie z wy¿szymi aspiracjami musi siê do takiej sytuacji przystosowaæ. Trudno sobie wyobraziæ zawodnika, który obawia siê meczu z kandydatem do spadku, kiedy jego dru¿yna gra o zupe³nie inne cele i nie wa¿ne czy gra o awans do czwartej ligi, czy o wystêp w Lidze Mistrzów. Mi³o s³ucha siê wypowiedzi, w których s³ychaæ pewno¶æ siebie i wolê zwyciêstwa, a nie strach przed rywalem i próbê t³umaczenia ze s³abego wyniku ju¿ przed meczem. Oczywi¶cie przed spotkaniem nie mo¿na byæ pewnym wyniku czy postawy danego pi³karza i nikt nie bêdzie zarzuca³ hurra optymizmu w przedmeczowych wypowiedziach, no chyba, ¿e rzeczywi¶cie by³y one mocno przesadzone. Wiadomo przecie¿ od dawna, ¿e pi³ka no¿na nie jest przewidywalnym sportem ( i bardzo dobrze!!), a na boisku mog± dziaæ siê ró¿ne rzeczy, szczególnie, gdy która¶ z teoretycznie s³abszych ekip graj±ca z no¿em na gardle zwyciê¿y du¿o mocniejszego rywala. Takie sytuacje s± jednak do¶æ rzadkie, a pora¿ki faworytów s± czêsto spowodowane brakiem koncentracji i presji w meczu o pietruszkê.


O ogromnym szacunku i przekonaniu o du¿o wy¿szych umiejêtno¶ciach rywali czêsto mo¿na siê przekonaæ obserwuj±c mecze polskich dru¿yn w rozgrywkach europejskich pucharów. Zaporami nie do przej¶cia dla naszych dru¿yn byli rywale z europy po³udniowo-wschodniej oraz Skandynawii. Mistrz Polski od szeregu lat nie mo¿e nawet zbli¿yæ siê do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a inne dru¿yny walcz±ce w Pucharze UEFA równie¿ jaki¶ osza³amiaj±cych sukcesów nie odnosz±. Oczywi¶cie zdarzaj± siê wyj±tki, gdy któremu¶ z naszych ligowych potentatów uda siê wygraæ parê meczy w pucharze pocieszenia, ale bardzo rzadko, a przerwa miêdzy rundami jesienn± i wiosenn± jest tak d³uga, ¿e stanowi kolejne utrudnienie na drodze do kolejnych rund rozgrywek.


Korona przed pierwszym w swej historii sezonie w pierwszej lidze staje przed szans±, aby walczyæ o cele wy¿sze ni¿ utrzymanie. Dru¿yna zosta³a wzmocniona, lada moment oddany do u¿ytku zostanie nowy stadion, klub jest doskonale zorganizowany. Mo¿na us³yszeæ g³osy optymizmu, z których wynika, ¿e z³ocisto-krwistych staæ na miejsce w górnej czê¶ci ligowej tabeli i chyba nie s± to zbyt przesadne przewidywania. Sami pi³karze w wiêkszo¶ci g³odni sukcesu nie maj± zamiaru broniæ siê przed spadkiem, chc± walczyæ o jak najwy¿sz± lokatê, bo wszyscy wiedz±, ¿e sama gra w Ekstraklasie to nie szczyt marzeñ ani koniec walki klubu, który ma aspiracje do gry w europejskich pucharach. Klimat jaki wytworzy³ siê wokó³ Korony i w niej samej jest zupe³nie inny od tego jaki panuje w reszcie klubów naszej ligi i ca³ym krajowym futbolu. Zapa³ do gry, do osi±gania dobrych wyników, chêæ do pokazania siê w pi³karskim ¶wiecie s± ogromne. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿e tylko kielczanom zale¿y na zwyciêstwach, bo równie¿ inne dru¿yny chc± siê pokazaæ, ale tam jako¶ zbytnio tego nie widaæ. Trudno uwierzyæ w zapowiedzi o podboju Europy, gdy klub sprzedaje wszystkich swych najlepszych zawodników, a ci którzy przychodz± w ich miejsce nie bêd± w stanie wype³niæ luki po poprzednikach wyje¿d¿aj±cych na Zachód. Na drugim biegunie znajduj± siê kluby, które maj± ogromne problemy ze skompletowaniem bud¿etu, pieniêdzy na pensje, a czasem na ciep³± wodê i elektryczno¶æ. Komfort gry w takiej dru¿ynie jest ¿aden i wyniki tak¿e marne. Najzdolniejsi juniorzy s± sprzedawani, aby tylko uzyskaæ fundusze na bie¿±c± dzia³alno¶æ. Pi³karze chc± wygrywaæ, ale ich przeciwnikiem nie jest tylko rywal na boisku, ale tak¿e sytuacja wewn±trz kluby.


Z³ocisto-krwi¶ci maj± wszystko czego potrzeba, aby osi±gn±æ w pierwszej lidze dobry rezultat: pi³karski potencja, doskonale zorganizowany i g³odny sukcesów klub. Je¶li równie¿ kibice Korony stan± na wysoko¶ci zadania i udowodni±, ¿e im ten awans równie¿ siê nale¿a³ (w co osobi¶cie nie w±tpiê) to mo¿e to byæ jeden z najpiêkniejszych sezonów w historii klubu. Jeden z najpiêkniejszych, bo przysz³o¶æ rysujê siê równie¿ w jasnych (¿ó³to-czerwonych) barwach i ka¿dy nastêpny powinien byæ lepszy od poprzedniego


Autor: Tric.


Autor: Siejo   Data: 2007-12-28 12:21:21   Wersja: 1

Wszelkie znaki handlowe i prawa autorskie nale¿± do ich w³a¶cicieli.
Czas generowania strony: 0.07502 sekund (zapytañ SQL: 17).
Strona istnieje 893 dni, odwiedzi³o j± 9120480 osób.
Szablon stworzony przez: Sushi.